
Na płodność wpływają nie tylko geny czy hormony, ale także nasz codzienny styl życia i środowisko, w którym funkcjonujemy...

Na płodność wpływają nie tylko geny czy hormony, ale także nasz codzienny styl życia i środowisko, w którym funkcjonujemy. Duże znaczenie mają takie elementy jak odpowiednia ilość i jakość snu, równowaga między pracą a odpoczynkiem, regularna aktywność fizyczna, sposób odżywiania oraz poziom stresu i zmęczenia. Istotną rolę odgrywa również korzystanie z używek, takich jak kawa, alkohol, papierosy czy inne substancje psychoaktywne, które mogą pogarszać zdolności rozrodcze.
Na płodność mogą wpływać także czynniki środowiskowe, na które nie zawsze mamy pełną kontrolę. Należą do nich m.in. promieniowanie elektromagnetyczne emitowane przez telefony komórkowe, tablety i inne urządzenia elektroniczne, a także różnego rodzaju zanieczyszczenia środowiska. Wśród nich znajdują się metale ciężkie obecne w powietrzu, glebie czy środkach ochrony roślin oraz nanocząsteczki metali wykorzystywane w nowoczesnych technologiach.
Czynniki te – zarówno pojedynczo, jak i działając jednocześnie – mogą zwiększać w organizmie tzw. stres oksydacyjny i nasilać stan zapalny. Są to procesy, które mogą negatywnie wpływać na zdrowie reprodukcyjne i zmniejszać szanse na zajście w ciążę.
Objawy i skutki przewlekłej ekspozycji na toksyny
- zaburzenia cyklu miesiączkowego,
- pogorszenie jakości nasienia,
- trudności z zajściem w ciążę,
- zwiększone ryzyko endometriozy i PCOS,
- większe ryzyko poronień.
Pestycydy a płodność mężczyzn
Długotrwały kontakt z pestycydami może niekorzystnie wpływać na męski układ rozrodczy. Badania pokazują, że substancje te mogą uszkadzać jądra oraz zaburzać funkcjonowanie komórek odpowiedzialnych za produkcję plemników i hormonów. Chodzi przede wszystkim o komórki Sertoliego, które wspierają rozwój i dojrzewanie plemników, oraz komórki Leydiga, odpowiedzialne za produkcję testosteronu. W badaniach eksperymentalnych przeprowadzonych na zwierzętach (Retveld i wsp., 2007) wykazano, że pestycydy zawierające takie związki jak dimetoat czy lindan mogą zaburzać równowagę hormonalną na wielu poziomach. Mogą wpływać m.in. na proces wytwarzania hormonów, ich wydzielanie, transport w organizmie, a nawet na zdolność komórek do prawidłowego rozpoznawania i reagowania na hormony.
Już w latach 80. XX wieku zauważono, że zarówno kontakt zawodowy z pestycydami (np. podczas opryskiwania upraw), jak i długotrwałe narażenie na ich pozostałości w środowisku, mogą wiązać się z problemami z płodnością u mężczyzn. Szczególnie dobrze przebadano w tym kontekście pestycydy chloroorganiczne.
Negatywny wpływ tych substancji zależy przede wszystkim od dawki i czasu ekspozycji. Do najczęściej obserwowanych skutków należą:
obniżenie poziomu testosteronu,
zmniejszenie liczby plemników,
pogorszenie ich ruchliwości.
Porada eksperta: Stosowane są w rolnictwie, ale często obecne w owocach i warzywach, które jesz. Mogą zakłócać produkcję plemników. Warto postawić na ekologiczne produkty lub dokładnie myć te, które kupujesz.
BPA – cichy wróg w plastiku i jego wpływ na płodność
Bisfenol A (BPA) to związek chemiczny należący do grupy fenoli, który od wielu lat jest szeroko wykorzystywany w produkcji tworzyw sztucznych. Można go znaleźć w wielu przedmiotach codziennego użytku, takich jak plastikowe butelki i pojemniki na żywność, papier termiczny (np. paragony czy bilety), wewnętrzne powłoki puszek, a także w niektórych farbach, lakierach czy tańszych kosmetykach. BPA jest również składnikiem żywic epoksydowych stosowanych m.in. w przemyśle spożywczym.
Problem polega na tym, że bisfenol A może stosunkowo łatwo uwalniać się z materiałów, z których został wykonany, zwłaszcza pod wpływem wysokiej temperatury lub zmian pH. W takiej sytuacji może przenikać do żywności i napojów, a następnie trafiać do naszego organizmu. Najczęściej dostaje się do niego właśnie wraz z jedzeniem.
Badania pokazują, że kontakt z BPA jest bardzo powszechny. Związek ten wykryto w moczu u około 90% badanych osób na świecie. Znajdowano go także w krwi, ślinie, mleku kobiecym, płynie pęcherzykowym jajników, a nawet w łożysku. Oznacza to, że BPA może oddziaływać na różne układy w organizmie, w tym również na układ rozrodczy.
Naukowcy wskazują, że bisfenol A należy do tzw. zaburzaczy endokrynnych, czyli substancji mogących naśladować lub blokować działanie naturalnych hormonów. W praktyce może to prowadzić do różnych problemów z płodnością. U kobiet obserwuje się m.in. zaburzenia pracy jajników, pogorszenie jakości komórek jajowych oraz trudności z implantacją zarodka. U mężczyzn natomiast BPA może wpływać na pogorszenie jakości nasienia, zmniejszenie liczby plemników oraz obniżenie ich ruchliwości.
Zaobserwowano również, że wyższe stężenie BPA we krwi u kobiet poddawanych procedurom wspomaganego rozrodu wiąże się z mniejszą liczbą pozyskiwanych komórek jajowych (oocytów).
Porada eksperta: BPA to substancja, z którą mamy kontakt niemal codziennie, a jej wpływ na zdrowie reprodukcyjne jest coraz lepiej udokumentowany. Choć całkowite wyeliminowanie go z życia jest trudne, warto ograniczać ekspozycję, np. unikając podgrzewania jedzenia w plastiku, wybierając szkło czy stal nierdzewną zamiast butelek i pojemników plastikowych oraz ograniczając kontakt z papierowymi paragonami.
Ftalany – ukryte zagrożenie w kosmetykach
Na co dzień używamy wielu kosmetyków i produktów higienicznych – od perfum, przez kremy, aż po lakiery do włosów. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że część z nich zawiera ftalany – przemysłowe związki chemiczne, które mogą naśladować działanie żeńskich hormonów (estrogenów). Dlaczego to ważne w ciąży? Najbardziej narażone są kobiety w ciąży, ponieważ ekspozycja na ftalany może negatywnie wpływać na rozwój płodów męskich. Szczególnie pierwszy trymestr ciąży jest kluczowy dla prawidłowego uformowania jąder u chłopców. Badania (Skakkebaek i in., 2001) sugerują, że kontakt z tymi substancjami w tym okresie może zwiększać ryzyko tzw. zespołu dysgenezji jąder, który obejmuje m.in.: zaburzenia zstępowania jąder u noworodków, problemy z płodnością w późniejszym życiu, a nawet zwiększone ryzyko nowotworów jąder w wieku dorosłym.
Porada eksperta: Ftalany to jedne z tych „niewidocznych” zagrożeń, z którymi mamy styczność codziennie – zwłaszcza poprzez kosmetyki i środki pielęgnacyjne. Choć trudno ich całkowicie uniknąć, warto świadomie wybierać produkty oznaczone jako phthalate-free, zwłaszcza w okresie planowania ciąży i jej pierwszych miesięcy.
Przegrzewanie jąder – prosty błąd, poważne skutki
Może się wydawać, że drobna rzecz, jak przegrzewanie jąder, nie powinna mieć większego znaczenia. A jednak, jądra znajdują się na zewnątrz ciała, ponieważ do prawidłowej produkcji plemników potrzebują temperatury niższej niż temperatura ciała. Jeśli Twoje jądra są regularnie przegrzewane, możesz mieć problem z jakością nasienia. Prawidłowa spermatogeneza zachodzi w temperaturze o ok. 3–4°C niższej niż temperatura ciała. Każdy wzrost temperatury o 1°C powoduje zmniejszenie liczby plemników o ok. 40%. Zmiana nawyków i sposobu ubierania się może znacząco wpłynąć na parametry nasienia.
Na co zwracać uwagę? Noszenie ciasnej bielizny może powodować przegrzewanie jąder. Regularne korzystanie z sauny czy jacuzzi nie sprzyja płodności. Trzymanie laptopa na kolanach przez dłuższy czas? Lepiej tego unikać. Praca siedząca – długie godziny za biurkiem mogą niekorzystnie wpłynąć na płodność. Warto robić przerwy i rozruszać nogi.
Jak ograniczyć kontakt z toksynami?
W diecie:
wybieraj produkty ekologiczne z bazarków, targu, sprawdzonych firm
dokładnie myj i obieraj owoce i warzywa,
ogranicz spożycie dużych ryb drapieżnych (tuńczyk, miecznik → wysoka zawartość rtęci),
unikaj żywności wysoko przetworzonej z konserwantami i barwnikami.
W kuchni:
unikaj podgrzewania jedzenia w plastiku,
wybieraj szkło, stal nierdzewną, ceramikę zamiast plastiku i teflonu.
W domu i kosmetykach:
używaj naturalnych środków czystości (np. soda, ocet, cytryna),
sprawdzaj składy kosmetyków – unikaj parabenów, ftalanów i triklosanu.
Dla ogólnego zdrowia:
pij filtrowaną wodę,
wspieraj naturalne procesy detoksykacji organizmu – jedz warzywa krzyżowe (brokuły, jarmuż, kapusta), pij zieloną herbatę, dbaj o błonnik w diecie.

